Idę po trzylatka do przedszkola. Roczniak na rękach. Wychodzi do mnie ten mój trzylatek. Witamy się:

Czeeeeeeeeeeeeeeeeeeść, tęskniłam!

Masz musa?

Mam. Zjemy na dole ok?

Ok.

Wkładam do torebki kurtkę trzylatka, bo przecież nie ubiorę mu jej przy 19 stopniach. Wkładam do torebki również spodnie trzylatka, chyba posłużyły za szmatę do wycierania zupy pomidorowej..

Schodzimy na dół. Pytam, czy byli na spacerze bo twarz i środek nosa czarne. Wyciągam z torebki mokre chusteczki. Myję.

Gdzie jest musek? – jedyny, jak do tej pory, komentarz trzylatka.
Wyjmuję z torebki mus, częstuję. Roczniaka również. Wylewa połowę na siebie i na podłogę, bo nacisnął mus o kilka sekund za szybko. Znowu chusteczki, mycie. Wychodzimy.

Chce mi się piććć..
Wyciągam z torebki wodę.Jak widać moja torebka pomieści sporo rzeczy. Nie wspomniałam jeszcze o portfelu, telefonie, o czymś na usta, kluczach, zabawce dla roczniaka na podróż do i z przedszkola. Dobrze, że jakiś czas temu postanowiłam sobie, że bananów już ze sobą nie wożę.


Jaka torebka to zniesie? Tylko torba mamy. Jaką wybrać? Jest kilka opcji..

Torebka (nie) dla mamy
Jakie torebki zaliczam do tej grupy? Takie, które nie wyglądają jak monstrualne torby doczepiane do gondoli; takie, które wyglądają jak codzienne torebki, a mimo to skrywają w sobie miejsce na ciuszki dla malucha, przegródkę na zabawki, butelkę. Przykład? Peemer Bag. Jedna z bardziej „eleganckich z codziennych”. Dodatkowe paski sprawią, że można ją zamontować do wózka lub roweru. Ale wtedy nici z „normalności”.

źródło: Peemer


Coś „bardziej codziennego”
Jak dobrze, że są rozwiązania takie jak torebka Gwen od Mammani i nie musimy już wybierać pomiędzy fajnie wyglądającą torebką na co dzień, a „sztywnym czymś” (torbą) z zestawu z gondolą. Uszyta w Polsce, miękka, skórzana, torba z przegródkami, dostępna w 3 kolorach. Bardziej codzienna od Peemer Bag, ale jej design bynajmniej nie jest pospolity. I, najważniejsze, można dokupić do niej uchwyty do wózka. Co więcej, Gwen świetnie się sprawdzi nie tylko w trybie „mama”, ale też w trybie „praca”, bo pomieści Twojego laptopa.

źródło: Maamannia


Przede wszystkim praktyka
Czas na ostatnią propozycję w tej kategorii. Najmniej elegancką (ale nadal piękną!) i najbardziej praktyczną Badabulle Boho. Ogrom kieszeni, mata do przewijania, pokrowiec na butelkę, torebka na pieluchy, kieszeń termiczna (!), a wszystko to na gumowych nóżkach i opatulone słodkim designem.

źródło: Badabulle Boho


Torba do zadań specjalnych
Na koniec prawdziwa wisieńka na torcie 😉 Torba, która zmieści nie tylko wszystkie niezbędne przy dziecku rzeczy, ale też (albo przede wszystkim?) jest przenośnym łóżeczkiem dla dziecka (!). To się nazywa praktyczny produkt! Mam na myśli torbę Bizzi Growin Pod. Torba może być przyczepiana do wózka.


A Ty? Torbę, z której kategorii wybierasz? Patrząc z innej strony: jesteś matką, która chce mieć normalną, ale praktyczną torebkę, a może luzacką duszą, której nie denerwuje bałagan w jej „worze”, a może matką nadzwyczaj praktyczną?

Author

Jestem Jessica. Pokazuję Ci sztukę z jaką obcujesz na codzień. Kieruję piękno w Twoją stronę. Zarażam miłością do torebek.

Write A Comment

Przypnij.