Zapewne odczuwasz żar słońca w ostatnich dniach. Zapewne też szukasz cienia, ochłodzenia. Ja też. Niemniej, cała chcę też chłonąć to ciepło, ten blask słońca, jego energię. Jest sezon urlopów, wyjazdów, odpoczynku. No właśnie, Messengerko – odpoczynku! Chcę żebyś zastanowiła się czy Ty na pewno umiesz odpoczywać? Pomyśl, kiedy odpoczywasz: może znajdujesz wytchnienie wędrując po górskich szlakach między drzewami, czując jak stopy wchłaniają każdy kształt kamieni, a może odpoczywasz, gdy leżysz na plaży i wsłuchujesz się we własny oddech na tle szumu fal? Może lubisz zaciszne jezioro, które daje Ci spokój, nasuwa refleksje, pozwala powspominać? Możesz być też szaloną, zwariowaną Messengerką, która tańczy do białego rana na imprezach czując jak endorfiny wypełniają każdą cząsteczkę ciała? Bez względu na to, jaki jest Twój styl wypoczywania, pamiętaj by odpocząć. Nie zawsze chodzi o to by gonić za zabytkami, wydarzeniami, spotkaniami, porządkami – bądź świadoma, że głównym Twoim celem na urlopie jest: odpocząć. Tak często słyszy się, gdzie to ludzie nie byli, czego nie zobaczyli, a przyjechali tak potwornie zmęczeni, że nie mieli sił wrócić do pracy. We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek, znaleźć pewną granicę, która pozwoli nam ODPOCZĄĆ.

Było tu ciszej ostatnio, to dlatego, że odpoczywałam. Moje życie jako mama dwójki maluchów to nieustanna praca. To moja decyzja, że tak jest – świadomie wybieram ilość czasu na rozmowy, zabawy, edukację dzieci. Mam wiele szczęścia, że ich mam. Nie narzekam. Pracuję. Rozwijam się. Spełniam marzenia. I tak jak Ty, również potrzebuję odpoczynku. Odpoczywałam więc i ja. Pozwoliłam sobie na odłączenie się od rzeczywistości dnia codziennego. Całkowicie zrezygnowałam z poczucia: ‘powinnam’, ‘muszę’, ‘trzeba’. Złapałam oddech, wyciszyłam umysł, oczyściłam się. Było pięknie. Nie szukając niczego na siłę podczas odpoczynku, znalazłam swoje pragnienia, marzenia, cele. Odpoczęłam.

Dziś, wracam z dawką nowej energii. Dziś, pozwalam Ci odczuć naturę bliżej. Zabrać odrobinę świata ze sobą, na co dzień. Drewno – jakże ukochany surowiec. Meble, dekoracje, konstrukcje, biżuteria, torebka. Tak, drewniana torebka to mój wybór na dziś. Piasek, woda, ziemia, drewno. Obcując bezpośrednio z naturą, udzielam sobie zgody na noszenie jej blisko siebie pomiędzy blokami, chodnikami, asfaltem dróg. Kolor rozgrzanego słońca daje poczucie energii w niej drzemiącej. Prostota formy umożliwia mi łatwość doboru jej do każdej stylizacji. Przypomina mi o lesie, że jest kawałek za miastem, żyje swoje życiem, a mi pozwala po prostu być częścią tego świata. Świata władanego naturą.

A Ty, moja Messengerko, masz swój drewniany skarb?

————————————
fot. Wiktor Łucka

Author

Jestem Jessica. Pokazuję Ci sztukę z jaką obcujesz na codzień. Kieruję piękno w Twoją stronę. Zarażam miłością do torebek.

Write A Comment

Przypnij.