Kinga Burakowska pokazuje świat wykorzystując do tego swoje trzecie oko. Fotografią artystyczną zajmuje się profesjonalnie. Jej zdjęcia publikowane są w Vogue we Włoszech, asystowała Davidowi Partner, który tworzył portrety księżnej Diany, Richardowi Cannon czy Timowi Pearse. Jej magiczny styl fotografgowania doceniano już podczas studiów fotografii w Wielkiej Brytanii w College of Art, gdzie Kinga otrzymała nagrodę AOP – Students Awards 2016 i gdzie została wyróżniona jako jedna z 10 najlepszych absolwentów. Poznajcie Kingę i otulcie się jej słowem i zdjęciami.

  1. Jesteś aktywną zawodowo kobietą, spełniasz się w swojej pasji, jesteś mamą i już niebawem żoną. Czy trudno jest Ci godzić wszystkie te role?

Wszystko, co robię w życiu jest pełne spontaniczności, ale jest także wynikiem świadomych decyzji i wyborów, na które się zdecydowałam na pewnym etapie życia. Tak się składa, że wszystkie te role tworzą spójną całość mojej osoby, uzupełniają się i pozwalają mi spełniać się jako mama, życiowa partnerka, oraz fotografka jednocześnie. Uwielbiam być mamą, a dzięki macierzyństwu odkryłam niewyczerpalne pokłady energii, których wcześniej nie miałam (przynajmniej tak mi się wydawało) i które sprawiły, że przestałam wątpić w siebie, a zaczęłam realizować się w mojej pasji i dążyć do celów. A mój partner, (a w krótce mąż!) nie tylko jest moim wsparciem i motywacją, ale też łączy nas wspólna pasja, on sam ukończył studia fotografii i bardzo szybko odnaleźliśmy się w pracy jako duo fotograficzne. Od tamtej pory żyjemy w takiej naszej fotograficznej bańce a nasze życie bardzo często, krąży wokoło powiem dwuznacznie: „zamieniania negatywów na pozytywy”. (uśmiech) Tak naprawdę granica między moją pracą, pasją a życiem rodzinnym jest bardzo cienka,  i odpowiada mi to, a nawet ta moja codzienność często inspiruje mnie w pracy. Co nie znaczy, że nie oddzielam pracy od domu, ale zwyczajnie podzielam obowiązki tak, żeby wszystko ze sobą współgrało. W życiu najważniejszy jest balans, świadomość priorytetów i znajomość potrzeb swoich oraz naszych najbliższych, jeśli trzeba to potrafię się odciąć i wtedy zamieniam się w sowę, która siedzi nocami pracując nad zdjęciami a w dzień mam więcej czasu na bycie mamą..

1b. Jak wygląda Twój dzień? Jak organizujesz dzień? Działasz spontanicznie, czy planujesz każdą godzinę?

Mój dzień to niekończące się listy „to do”, nowe projekty, mnóstwo zdjęć oraz częste wieczory przed monitorem. Każdy dzień jest inny, czasem przez cały tydzień biegam z sesji na sesje a w następnym tygodniu, pracuje w domu…mój zawód i tryb życia wymaga ode mnie dobrej organizacji czasu, planowania oraz elastyczności. Biorąc pod uwagę, że dla mnie fotografia to trzy różne płaszczyzny, na których działam, i wiele różnych projektów w tym samym czasie — chcąc pogodzić je wszystkie, planowanie jest dla mnie kluczowe. Aczkolwiek, przyznam szczerze że dopiero macierzyństwo nauczyło mnie wykorzystywać czas w pełni i czerpać z dnia ile się da. Dostrzegłam, że nie musimy rezygnować z marzeń na rzecz obowiązków i, wystarczy opanować sztukę planowania swojego czasu, być systematycznym i konsekwentnym w tym, czego się podejmujemy. Nauczyłam się ograniczać rzeczy, które niewiele wnoszą w moją codzienność na rzecz tych bardziej wartościowych. Z natury jestem minimalistką, i wiele organizacyjnych aspektów przyszło mi dość łatwo. Od trzech lat nie mamy na przykład telewizora, który zwyczajnie nam przeszkadzał, a zakupy, za którymi nie przepadamy, robimy raz lub dwa razy w tygodniu, i to najlepiej skoro świt lub noc, aby uniknąć tłumów i kolejek…A bycie mamą nauczyło mnie, Że ważne jest, by doceniać i pielęgnować w sobie nasze zainteresowania i talenty, zwłaszcza mając dzieci, często rezygnujemy ze swoich pasji lub je ograniczamy z braku czasu, i zapominamy o tym, jak ważne jest, aby dzielić się z naszymi dziećmi tym, co sprawia nam przyjemność i oprócz tego, że widzą w nas mamę i tatę to też fajnie jak dostrzegą w nas osobowość. Bardzo ważne jest, żeby wyznaczać sobie priorytety a wtedy jesteśmy w stanie skupić się na jakości naszego życia. Jak mówi powiedzenie „czas to pieniądz” – dla mnie czas to moje życie i chwila tu i teraz, najbardziej wartościowa, cenniejsza niż wszystko inne. I mimo że moje życie jest pełne spontaniczności, to przy wyznaczaniu i realizacji celów trzymam się planu.

2. Mieszkasz w UK – czy zauważasz różnice w możliwościach kobiet na rynku pracy między UK a Polską? Jak postrzegasz rolę kobiet w UK a jak w Polsce?

Rynek w Anglii jest dość zróżnicowany i swobodny, branża kreatywna jest bardzo rozwinięta i bardzo wiele osób chętnie decyduje się na samozatrudnienie. Na rynku jest sporo ogólnodostępnych kursów i szkoleń w wielu kierunkach. Kobiety w Anglii są dość niezależne i zdecydowane, często decydują się na studia dopiero po 30tce lub otwierają swoje biznesy, będąc jeszcze na urlopie macierzyńskim, który jest tutaj dość krotki i trwa 9 miesięcy… przy czym mogą liczyć na wsparcie ze strony państwa — na przykład w postaci pokrycia kosztów „childminder” czy też przedszkola. Tutejszy system wydaje się bardzo motywować do powrotu do pracy oraz rozwoju osobistego. Również warunki samozatrudnienia są bardzo korzystne — niskie koszty prowadzenia własnej działalności sprawiają, że kobiety nie boja się zaryzykować i tworzą często coś bardzo swojego i oryginalnego, dzięki czemu spełniają się w tym, co robią. Przede wszystkim kobiety, które obserwuje czy to w Polsce, czy Wielkiej Brytanii są silne i ambitne, bez względu na rynek pracy, są to kobiety „he-manki”, które pomimo zmęczenia i natłoku obowiązków coraz bardziej cenią swoje talenty i pasje, coraz bardziej przypisują im wartości i chętnie się nimi dzielą z innymi kobietami, motywując i inspirując się nawzajem.

3. Fotografia artystyczna to Twoja pasja i zawód jednocześnie – z jakimi projektami się spotykasz na drodze zawodowej? Co staje się Twoją inspiracją?

Moja praca na co dzień to współpraca z niesamowitymi osobowościami, artystami, twórcami, ale także z małymi biznesami i indywidualnymi jednostkami. Tworze dla nich zarówno kreatywne treści pełne inspiracji, jak i sesje wizerunkowe, marketingowe oraz produktowe. Ciekawe jest to, ze głównie są to projekty komercyjne, do których podchodzę od strony artystycznej, co pozwala mi stworzyć oryginalny materiał dla klienta, który często nabiera na wartości drogą naszej współpracy.

Oprócz tego zajmuję się też fotografią rodzinną i ’lifestyle’, dla której stworzyłam osobny biznes oraz współpracuję przy projektach społecznościowych, gdzie wykorzystuję medium, jakim jest fotografia do różnego rodzaju zajęć mniej lub bardziej terapeutycznych oraz warsztatów dotyczących danego zagadnienia. I właśnie te trzy źródła są moja największą inspiracją, ludzie i wspólna praca, ten czas, który spędzam z innymi to także czas, kiedy lepiej poznaję siebie, jest to pewnego rodzaju terapia samo-poznawcza i ciągłe odkrywanie świata. A moja natura introwertyka świetnie się sprawdza w roli słuchacza, gdzie inni mogą się „wygadać” a ja, przejmując ich historie, mogę je zamknąć dla nich w kadrze, uporządkować i przekazać dalej. W tym się spełniam.

4. Wiele kobiet marzy o sukcesie – jaki jest twój sekret na sukces? I jak sama osiągnęłaś sukces?

Dla mnie miarą sukcesu jest szczęście na co dzień oraz spełnienie się w rolach, na które się zdecydowałam. Wszystko wymaga przede wszystkim wytrwałości i zaangażowania, ale także słuchania samej siebie oraz wiary w swoje możliwości. U mnie istotną rolę odegrała metoda prób i błędów.. Porażki, po których szybko starałam się podnieść, wyciąganie wniosków i działanie dalej. Kolejna decyzja, kolejne wyzwanie.. Nigdy nie żałowałam żadnej decyzji, bo wierze, ze każda najmniejsza miała wpływ na to, gdzie i jaka jestem dzisiaj, bardziej świadoma, pełna wdzięczności i pokory niż kiedykolwiek wcześniej.

Każdy z nas ma do przebycia pewną drogę, w trakcie której poznaje swoje wady i zalety, trzeba je tylko dostrzec, zaakceptować i umiejętnie nauczyć się je wykorzystywać. Nawet największa porażka może wnieść do naszego życia pozytywne rezultaty w postaci samoświadomości, która pozwoli nam poznać nasze mocne i słabe strony. Nie starajmy się być dobrzy we wszystkim, doceniajmy pracę swoją i innych, i przybijmy sobie czasem taką wewnętrzną „high five”, żeby docenić to, ile już zdziałaliśmy i jak daleko zaszliśmy.

5. Dla chętnych podjęcia się tego zawodu – jakie miałabyś porady? Co jest ważnego w tej pracy? Z czym ona się wiąże? Jak czasowo Cię absorbuje? Co jest najistotniejsze w tym zawodzie?

Fotografia to obszerna dziedzina, w której najważniejsze jest znalezienie swojego miejsca. Przede wszystkim zacznij od siebie, zadaj sobie kilka pytań.. dlaczego chcesz fotografować i co chcesz przekazywać? Znajdź sobie bliski temat, i „zbadaj go” z aparatem w rękach. Bądź ciekawa(y) świata, współpracuj z innymi, baw się światłem, eksperymentuj. Nie daj sobie powiedzieć, że wszyscy dziś robią zdjęcia i wszystko zostało juz sfotografowane.. świat zmienia się codziennie, a każdy ma swój indywidualny punkt widzenia, wykorzystaj go. Potrzebna Ci będzie także determinacja i systematyczność, oraz wrażliwość przy kadrowaniu, nawet oglądając filmy wychwytuj i dostrzegaj kadry, bardzo ważne jest żeby wyrobić sobie swój styl tworzenia obrazów. Inspiruj się mistrzami, dzięki którym fotografie zaczęto nazywać sztuką… Cindy Sherman, Diane Arbus, Henrie Cartier- Bresson, Ansel Adams, Man Ray.. oraz wielu innych, których obrazy do dnia dzisiejszego nie przestają fascynować i intrygować.

I najważniejsze, fotografuj, najlepiej codziennie pamiętając, że fotografia to nie tylko umiejętności techniczne, najważniejszy jest kontekst, kreatywność i otwartość na innych, a także empatia która pozwoli wydobyć to co najbardziej autentyczne.

6. Wiem, że nie tylko pięknie patrzysz i uwieczniasz momenty za pomocą aparatu, ale jednocześnie pięknie mówisz – czy to zdjęcie mówi więcej niż słowo? Czy uważasz, że samo zdjęcie wystarcza, czy jednak warto dopowiadać, przekazując dodatkowe treści?

Bardzo mi miło.. dziękuję i jakie piękne pytanie ! (uśmiech)

Dla mnie tworzenie obrazu  zaczyna się od jego zobaczenia, a żeby je zobaczyć to najpierw musi pojawić się kontekst, który jest dla mnie najbardziej istotny przy kreowaniu zdjęć. Tylko wtedy czuję, że to co tworzę jest czymś więcej niż ’tylko’ zdjęciem. I choć często kontekst może nie wydawać się istotny, to nie zdajemy sobie sprawy ze może on mieć kluczowy wpływ na końcowy efekt naszych zdjęć. Dla mnie fotografia nie jest tylko odzwierciedlaniem tego co widzimy, ale przede wszystkim odzwierciedleniem całokształtu pracy, emocji czy konkretnego tematu.

Fotografia jest uniwersalnym językiem dzięki któremu możemy się dziś komunikować bez barier

-to jest to, co mnie najbardziej urzekło w tym medium. Nawet kiedy fotografuję biżuterie, obrazy artystów, rzeźby, części garderoby, lub inne przedmioty… zawsze staram się im nadać jakiś kontekst, przypisać symbol, doszukać się znaczeń, porozmawiać z twórcą, poznać jego/jej inspiracje.. bo to wszystko sprawia, że zdjęcia zaczynaja „mówić” a my zaczynamy w nich dostrzegać wiele więcej.

7. Czy Ty, jako kobieta spełniona – mama, ukochana, kobieta sukcesu – nadal zakładasz sobie nowe cele, masz kolejne marzenia – czy już czujesz, że się napracowałaś i można się tym już tylko delektować?

Wiesz, zauważyłam że im więcej celów realizuję, tym więcej rodzi się ich w mojej głowie. Każdy dzień zaczynam od wyznaczania zadań i planowania (począwszy od pościelenia łóżka haha, ale zawsze milej zacząć dzień dokonując pierwszego zadania czyż nie?!) A tak na poważnie, zastanawiam się czy kiedykolwiek będę miała tyle czasu żeby zająć się wszystkimi tymi większymi i mniejszymi marzeniami i projektami, które póki co skrupulatnie zapisuje w moim „brudnopisie”.. i  przyznam, że to właśnie moje plany na przyszłość mnie motywują i wręcz nakręcają na co dzień, jestem osobą która widzi wiele możliwości na każdym kroku, i nie łatwo mi przejść obok nich obojętnie.

Lubię też czasem siebie zapytać „gdzie widzę siebie za 5 lat”, to mi pozwala wyznaczać sobie długoterminowe cele i realizować je małymi krokami.

Niechętnie rezygnuje z rzeczy które dają mi satysfakcje, dlatego tez dobre zarządzanie czasem pozwala mi często „wydłużyć” dobę o kilka godzin aby znaleźć czas na wszystko.

Śmiało mogę stwierdzić, żę moją przypadłością jest chroniczny niedosyt zdjęć i możliwości, czy to w pracy czy w życiu prywatnym, a co za tym idzie, nowe pomysły rodzące się w mojej głowie nie raz potrafią zachwiać mój system pracy, zwłaszcza kiedy nagle koło godziny 10:00 piękne światło maluje się na ścianie w ulubionym domowym kącie, wtedy fala obrazów zalewa moja głowę..

8. A teraz odrobina typowo babskiej miłości do torebki – jaka jest Twoja ulubiona?

Nie ukrywam, że bardziej przywiązuje uwagę do fasonu torebki aniżeli marki – i niestety jeszcze nie znalazłam takiej która spełniałaby moje oczekiwania i pomieściła to co noszę ze sobą każdego dnia… dlatego u mnie są ta skrajności – albo mała filigranowa torebeczka na ramię, która pomieści drobiazgi jak telefon, portfel, klucze… albo większa torba na ramię, do której mogę też spakować chociażby aparat i kieszonkową wersję mojej ulubionej książki.  Przeważnie jest to torebka neutralna i uniwersalna, dość praktyczna, do której przywiązuje się na dłużej, gdyż nie lubię momentu przepakowywania rzeczy, a lubię wiedzieć gdzie co mam…

9. Na koniec, pora na odkrycie największego sekretu, co nosisz w swojej torebce? 😉

No cóż, oprócz rzeczy oczywistych jak telefon, szminka czy portfel.. to w mojej torebce można znaleźć klocki lego, i małe opakowanie orzechów lub rodzynek do podjadania 😉

To właśnie z Kingą działamy teraz wspólnie na Messengerce – daję jej się złapać w obiektyw, bo wiem, jak piękne dzieło z tego powstanie 🙂

Dzięki Kinga, że jesteś i masz tyle chęci by działać!

www.burakovska.com

Author

Jestem Jessica. Pokazuję Ci sztukę z jaką obcujesz na codzień. Kieruję piękno w Twoją stronę. Zarażam miłością do torebek.

Write A Comment

Przypnij.