Torebka z wybiegu

Messengerko, masz w swojej garderobie torebkę z wybiegu? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi „nie”, dzisiaj być może udowodnię Ci, że posiadanie torebki jak z wybiegu nie jest wcale takie nieosiągalne, jak mogłoby się wydawać.

Istnieje na świecie takie zajęcie jak przewidywanie trendów. Ludzie, którzy to robią, obserwują innych i wszelkie światowe procesy, a następnie na tej podstawie prognozują trendy. Właśnie ich w większym lub mniejszym stopniu „słuchają” projektanci, którzy przygotowują kolekcje na dany sezon. W ich interpretacje trendów ubierają się potem ci, dla których organizowane są pokazy, którzy mogą pozwolić sobie na luksus posiadania mody z wybiegu. „Zwykli” ludzie nie różnią się zbytnio od nich. Mają te same potrzeby, podobają im się te same rzeczy, kierują nimi te same trendy, po prostu najczęściej nie mogą sobie pozwolić na zakup mody z wybiegu. Tu wkraczają sieciówki. Błyskawicznie tworzą swoje wersje trendów przewidzianych przez zajmujących się tym ludzi i przez projektantów. Zdarza się nawet, że to, co możesz znaleźć w sieciówkach jest bardzo zbliżone do tego, co gdzieś zaproponował projektant. W segmencie akcesoriów, a dokładniej torebek, jest to świetnie widoczne. Sama zobacz.

Może torebka od Chanel?

Jedna z najbardziej klasycznych torebek w świecie mody. Klasyczna, a więc pożądana. Dlatego po zbliżony wzór sięgają sieciówki: Po lewej torebka Chanel, po prawej torebka z sieciówki.

Sezonowe objawienia

To zjawisko dotyczy nie tylko kultowych torebek, ale równie często sieciówki sięgają do „objawień modowych” danego sezonu. Weźmy np. taką torebkę z metką JACQUEMUS:

Zrobiła furorę w tym sezonie. Sam materiał, z którego jest wykonana, jest trendy, do tego ciekawy projekt i w ten sposób model stał się pożądany przez wiele fashionistek na świecie. Powyżej jak odpowiedziały sieciówki.

Stałe inspiracje

Marką, która ostatnio bardzo mocno wpływa na to, co znajduje się w sieciówkach, jest Chloe.

W środku oryginał – Hana bag od Chloe. Po lewej i prawej stronie inspirowane nią „sieciówkowe” torebki.

Kolejna torebka marki Chloe. Po lewej oryginał – Nile Minaudiere od Chloe, po prawej jej „sieciówkowy” odpowiednik.

I kolejny przykład od marki Chloe. W środku charakterystyczna torebka Chloe z bransoletą. Po jej obu stronach torebki z sieciówki.

A więc – Messengerko – masz w swojej szafie taką „torebkę z wybiegu”?

Author

Jestem Jessica. Pokazuję Ci sztukę z jaką obcujesz na codzień. Kieruję piękno w Twoją stronę. Zarażam miłością do torebek.

Write A Comment

Przypnij.